Najgrubsza domówka

Oszczędzanie
19 września 2017
Górskie rady
19 września 2017

Najgrubsza domówka

Najgrubsza domówka na świecie?

Prawdy się zaraz dowiecie!

Tylko nie mówcie nikomu,

odbyła się w moim domu.

Była pizza, wino, paluszki,

miała wódka być do poduszki,

wraz z muzyką znaną i mocną

i lodówka tam była pomocną.

Było kilku najlepszych znajomych,

niby kilku, lecz bardzo szalonych.

Nadrabiali za Woodstock cały,

więc mój dom okazał się mały!

Były śmiechy i były tańce,

za potwory też przebierańce,

karaoke było i picie,

w tamtych czasach to było życie!

A zwieńczenie imprezy? Na dachu!

Nie uwierzysz w co mówię brachu,

naszło nas na dachowe podróże,

to pragnienie było tak duże,

że nie bacząc na ryzyko wcale,

na dach wyszliśmy, no ale…

zejść było gorzej znacznie,

to się przygoda zacznie!

Jeden prawie już spadł z tego dachu…

ile wtedy najadłam się strachu.

To tak gruba domówka była,

że się nigdy już nie powtórzyła!